
GWINT Wiedźmińska Gra Karciana
autorstwa CD PROJEKT RED S.A.
4,6
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Karciane
- Oceny
- 4,6
- Cena
- Free
- Pobierz
- 5.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
GWINT to cyfrowa gra karciana osadzona w świecie Wiedźmina, w której zamiast prowadzić bohatera przez kolejne lokacje, buduję talię i próbuję przechytrzyć drugiego gracza. Po pierwszym uruchomieniu łatwo pomyśleć, że chodzi wyłącznie o zagrywanie coraz silniejszych kart, ale po kilku partiach widać, że najważniejsze są decyzje dotyczące tempa, blefu i momentu odpuszczenia rundy. Właśnie dlatego traktuję tę produkcję jako coś więcej niż krótką minigrę na telefonie.
Za grą stoi CD PROJEKT RED S.A., a jej popularność jest naprawdę duża: średnia ocen wynosi 4,6 przy około 429 tysiącach ocen, natomiast liczba instalacji przekroczyła 5 milionów. To nie gwarantuje, że każdemu przypadnie do gustu, ale dobrze pokazuje, że nie jest to niszowy eksperyment. To gra dla osób, które lubią podejmować decyzje pod presją, a nie tylko kolekcjonować karty.
Od instalacji do pierwszej sensownej wygranej
W tej części opisuję, czego spodziewam się po uruchomieniu GWINTA i jak podejść do pierwszych chwil bez presji na natychmiastowe zwycięstwo. Skupiam się na tym, co warto zauważyć, zanim zacznie się właściwa nauka: rytmie partii, uważnym czytaniu kart i wyborze spokojnego momentu na grę.
Czego spodziewać się po pierwszym uruchomieniu
GWINT jest darmową grą karcianą, ale nie odbieram jej jako prostego produktu nastawionego wyłącznie na szybkie zakupy. Można zacząć bez płacenia, poznać podstawy i sprawdzić, czy odpowiada mi sposób prowadzenia partii. Zakupy w aplikacji mieszczą się w przedziale od 2,19 zł do 479,99 zł przy rozliczeniu przez Google Play, więc warto od początku pamiętać, że darmowy start nie oznacza całkowitego braku płatnych elementów.
Gra ma oznaczenie PEGI 16. W praktyce ważniejszy od samego wieku jest jej charakter: rozgrywka wymaga skupienia, czytania opisów kart i zaakceptowania tego, że nie każdą partię da się wygrać. Nie jest to karcianka, którą uruchamiam wyłącznie po to, żeby bezmyślnie przesuwać palcem po ekranie. Nawet krótka sesja potrafi zmusić mnie do zapamiętania, co przeciwnik już zagrał i jakie możliwości może jeszcze trzymać w ręce.
Na telefonie największą zaletą jest wygoda obserwowania planszy. Karty są czytelne, a ich zagrywanie nie wymaga skomplikowanych gestów. Jednocześnie ekran smartfona sprawia, że przy większej liczbie efektów trzeba poświęcić chwilę na spokojne przeczytanie informacji. Na małym wyświetlaczu nie warto klikać automatycznie, szczególnie gdy kilka kart wpływa na siebie nawzajem.
Nie zaczynałbym od myślenia o idealnej talii. Pierwszy cel powinien być prostszy: zrozumieć, jak działa runda, kiedy warto spasować i dlaczego wygranie pojedynczego starcia nie zawsze oznacza zwycięstwo całej partii. Taka zmiana nastawienia bardzo ułatwia wejście w grę, bo pierwsze porażki przestają wyglądać jak dowód, że niczego nie potrafię.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Konfiguracja, która naprawdę pomaga początkującemu
Po instalacji najlepiej przejść przez początkowe objaśnienia bez pośpiechu. W tego typu grze tutorial łatwo przeklikać, ale później brakuje wtedy podstawowego kontekstu: po co zachowywać kartę, dlaczego nie należy wykładać całej ręki od razu i czemu czasem rozsądniej oddać rundę niż walczyć o każdy punkt.
Moja praktyczna rada jest taka, żeby pierwsze mecze potraktować jak ćwiczenie rozpoznawania ról kart. Nie próbuję jeszcze tworzyć skomplikowanych kombinacji. Zamiast tego sprawdzam, które zagrania zwiększają wynik natychmiast, które przygotowują następną turę, a które zmuszają przeciwnika do odpowiedzi. Ta metoda daje więcej niż samo śledzenie końcowej liczby punktów.
Warto też przyzwyczaić się do czytania całej karty przed jej zagraniem. W GWINT-cie oczywisty ruch bywa pułapką. Karta dająca dużo punktów może być mniej cenna niż słabsza karta, która uruchamia korzystną kolejność zdarzeń albo pomaga zachować przewagę na później. Najlepszy pierwszy nawyk to czytanie efektu, celu i konsekwencji, zanim dotknę przycisku zagrania.
Jeżeli korzystam z telefonu starszego lub mniej wydajnego, wymagania są stosunkowo przystępne, bo gra działa od Androida 7.0. Nie oznacza to jednak, że każdy sprzęt zapewni identyczny komfort. Przy długich sesjach znaczenie mogą mieć wielkość ekranu, płynność działania i wygoda trzymania telefonu. Na tablecie lub większym smartfonie łatwiej analizować planszę, ale mobilny format nadal dobrze sprawdza się w krótkich partiach.
Nie kupowałbym niczego tylko dlatego, że pierwsze mecze idą mi słabo. Zakup nie zastąpi zrozumienia podstaw, a początkujący często przegrywa nie przez brak mocnych kart, lecz przez złe zarządzanie ręką. Najpierw sprawdzam, czy podoba mi się sam rytm rozgrywki. Dopiero gdy wiem, jaką frakcją lub stylem chcę grać, sensownie jest zastanawiać się nad wydawaniem pieniędzy.
Jak wygląda pierwsze udane zagranie
Pierwszy prawdziwy sukces nie musi oznaczać wygrania całej partii. Dla mnie ważniejszy jest moment, w którym świadomie zmuszam przeciwnika do niekorzystnej decyzji. Może to być zagranie karty, która wygląda przeciętnie, ale powoduje, że rywal odpowiada zbyt drogim zasobem. Może to być także spasowanie w odpowiednim momencie, gdy mam jeszcze karty na kolejną rundę.
Na początku proponuję prosty schemat. Najpierw obserwuję, ile kart ma przeciwnik i jak szybko buduje wynik. Potem nie odpowiadam automatycznie na każdą jego kartę. Jeżeli rywal mocno inwestuje w jedną rundę, pytam siebie, czy naprawdę muszę go dogonić teraz, czy lepiej zachować rękę i przygotować późniejszą część partii. Taka decyzja często daje większą przewagę niż pojedynczy efekt punktowy.
Ważne jest również pilnowanie własnych zasobów. Wiele początkujących osób zużywa najlepsze karty w pierwszej rundzie, bo chce od razu zobaczyć wysoki wynik. Ja traktuję pierwszą rundę raczej jako rozpoznanie: sprawdzam, jak przeciwnik reaguje, jakie typy kart pokazuje i czy jest skłonny przepłacać za przewagę. Dzięki temu druga runda staje się bardziej przewidywalna.
Dobrym ćwiczeniem jest rozegranie kilku partii z jednym konkretnym celem. Raz skupiam się wyłącznie na tym, żeby nie marnować silnych kart. Innym razem obserwuję, ile informacji mogę wyciągnąć z zachowania przeciwnika. Takie małe zadania są bardziej pomocne niż próba zapamiętania wszystkich możliwości naraz.
W codziennym użyciu widzę tu bardzo konkretny scenariusz. Mam kilka minut przed wyjściem z domu albo czekam na autobus i uruchamiam jedną partię, ale nie podchodzę do niej jak do gry zręcznościowej. Nawet jeśli nie kończę jej natychmiast, mogę wykorzystać ten czas na przećwiczenie decyzji. Z drugiej strony, gdy wiem, że za chwilę będę musiał przerwać, nie zaczynam meczu wymagającego pełnego skupienia. To tytuł mobilny, lecz jego decyzje nie zawsze są mobilnie szybkie.
Najczęstsze nieporozumienia podczas nauki
Pierwsze zamieszanie zwykle wynika z utożsamiania liczby punktów z jakością zagrania. Wysoki wynik na planszy wygląda dobrze, ale może oznaczać, że oddałem zbyt wiele kart za wcześnie. W GWINT-cie liczy się nie tylko to, ile mam teraz, lecz także ile możliwości zostawiam sobie na później. Dlatego karta o mniejszej wartości może być strategicznie ważniejsza niż efektowny, jednorazowy skok.
Drugim problemem jest spasowanie. Nowy gracz często traktuje je jak przyznanie się do porażki. Ja widzę je raczej jako narzędzie kontroli. Jeśli przeciwnik zużywa kolejne karty, żeby przebić mój wynik, mogę pozwolić mu wygrać rundę, zachowując lepszą pozycję na dalszą część meczu. To wymaga dyscypliny, bo ekran wyraźnie zachęca do dalszej walki.
Trzecia pułapka to zakładanie, że każda partia powinna być rozgrywana tym samym stylem. Czasem opłaca się naciskać i wymuszać odpowiedzi, a czasem lepiej grać zachowawczo. Nie każda talia, ręka ani sytuacja daje ten sam plan. Jeżeli próbuję odtworzyć strategię poznaną w jednej partii bez sprawdzenia warunków, szybko tracę kontrolę.
Warto również pamiętać, że przeciwnik nie zawsze reaguje na kartę w sposób, którego oczekuję. Jeżeli zagranie ma kilka możliwych celów, nie zakładam z góry, że zostanie wykorzystane idealnie. Zamiast tego planuję ruch tak, aby był użyteczny nawet wtedy, gdy rywal wybierze mniej korzystną dla mnie odpowiedź. To ogranicza frustrację i pomaga podejmować decyzje odporne na niespodzianki.
Nie oznacza to, że GWINT jest pozbawiony losowości lub że doświadczenie zawsze wystarcza. Czasem otrzymana ręka ogranicza wybór, a przeciwnik może mieć dokładnie tę odpowiedź, której się obawiałem. Uczciwa ocena partii wymaga rozdzielenia błędu od pecha. Jeśli przegrywam, sprawdzam najpierw, czy zbyt wcześnie pokazałem najważniejsze karty, zanim uznam, że problem leżał wyłącznie w losowaniu.
Co robić po pierwszych zwycięstwach
Po opanowaniu podstaw nie rzucałbym się od razu na maksymalizowanie kolekcji. Lepszy następny krok to wybranie jednego stylu gry i obserwowanie, w jakich sytuacjach działa. Dzięki temu szybciej zauważam, czy lubię budować przewagę stopniowo, czy wolę ryzykowne zagrania nastawione na konkretną kombinację.
Pomaga prowadzenie krótkich notatek po partii. Nie musi to być rozbudowany dziennik. Wystarczy zapisać, która decyzja zmieniła przebieg meczu: zbyt wczesne spasowanie, niewykorzystana karta, niepotrzebna odpowiedź na ruch przeciwnika albo zachowanie silnego zagrania na później. Po kilku sesjach zaczynam dostrzegać własne schematy błędów, czego nie widać, gdy patrzę tylko na wynik.
Drugą wartościową praktyką jest oglądanie własnych ruchów z perspektywy przeciwnika. Zadaję sobie pytanie, co mój ruch zdradził i jakie odpowiedzi umożliwił. Nawet bez specjalistycznej wiedzy można zauważyć, że powtarzalne zagrania stają się łatwe do przewidzenia. Zmienianie tempa i kolejności kart bywa skuteczniejsze niż szukanie jednej idealnej kombinacji.
Jeśli rozważam zakupy w aplikacji, robię to dopiero po ustaleniu, czego właściwie potrzebuję. Płatny element może ułatwić rozwijanie kolekcji, ale nie powinien być impulsywną reakcją na przegraną. Dla jednego gracza ważniejsza będzie możliwość eksperymentowania z większą liczbą kart, dla innego sama rywalizacja bez wydawania pieniędzy. Najzdrowsze podejście to traktować zakupy jako opcję, a nie warunek nauczenia się gry.
Aktualna wersja oznaczona jest numerem 11.10.16. Przy każdej grze sieciowej warto instalować bieżące aktualizacje, bo zmiany techniczne lub balansujące mogą wpływać na komfort oraz sposób działania kart. Nie zakładam, że strategia skuteczna wcześniej pozostanie najlepsza na zawsze. Elastyczność jest tu częścią zabawy, ale dla osób niechętnych zmianom może być również źródłem irytacji.
Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien odpuścić
Poleciłbym GWINT osobie, która zna świat Wiedźmina i chce spojrzeć na niego z innej strony, ale także komuś, kto nie potrzebuje fabularnej kampanii, żeby czerpać przyjemność z rywalizacji. To dobry wybór dla gracza lubiącego analizę, pamiętanie zagranych kart i stopniowe poprawianie własnych decyzji. Sprawdzi się też u osób, które chcą mieć pod ręką wymagającą grę na krótkie, lecz angażujące sesje.
Nie jest to natomiast najlepsza propozycja dla kogoś, kto oczekuje natychmiastowej nagrody po każdym kliknięciu. Jeśli szukam prostego pasjansa, szybkiej zręcznościówki albo gry, w której postęp jest niemal automatyczny, GWINT może wydać się zbyt wymagający. Podobnie będzie w przypadku gracza, który nie lubi przegrywać przez decyzję podjętą kilka tur wcześniej.
W porównaniu z klasycznymi karciankami kolekcjonerskimi ta produkcja mocniej akcentuje zarządzanie rundami i blef. Nie wystarczy znać pojedyncze mocne karty. Trzeba rozumieć, kiedy ich użycie ma sens i jak wpłynie na dalszy przebieg partii. Z kolei w porównaniu z prostymi grami karcianymi na telefonie oferuje więcej przestrzeni do nauki, lecz wymaga większego zaangażowania.
Jeśli nie mam doświadczenia z karciankami, nie oznacza to, że muszę wcześniej znać zasady innych tytułów. Bardziej przydaje się cierpliwość do czytania i gotowość, by po meczu pomyśleć nad własnymi decyzjami. Z kolei ktoś przyzwyczajony do gier, w których rozwój talii szybko daje widoczną przewagę, może potrzebować czasu, by docenić, że tutaj sposób użycia kart jest równie ważny jak ich posiadanie.
Warto też rozdzielić dwa powody, dla których można sięgnąć po tę grę. Jeśli najbardziej interesuje mnie klimat wiedźmińskiego świata, ilustracje i znajome postacie będą miłym dodatkiem, ale sednem pozostaje rywalizacja karciana. Jeśli natomiast szukam przede wszystkim pojedynków wymagających planowania, nie muszę być fanem Wiedźmina, by zrozumieć, co sprawia przyjemność w samym podejmowaniu decyzji. To istotne rozróżnienie, bo oczekiwanie długiej opowieści może prowadzić do rozczarowania.
W zwykłym dniu wybrałbym tę grę raczej na spokojną przerwę niż na kilka sekund w kolejce. Dobrze pasuje do wieczoru, gdy mam ochotę rozegrać parę pojedynków i stopniowo poprawiać strategię. Mniej pasuje do sytuacji, w której co chwilę odrywam wzrok od ekranu albo muszę przerwać w dowolnym momencie. To drobna, ale praktyczna różnica: krótka partia nadal wymaga ciągłego śledzenia kontekstu.
W porównaniu z pasjansem GWINT daje mi prawdziwego rywala, który może zmienić plan, więc nie da się sprowadzić każdej rozgrywki do układania kart według stałego wzoru. W porównaniu z szybkimi grami pojedynkowymi wymaga więcej cierpliwości, bo czasem najlepszym ruchem jest niewykładanie kolejnej karty. Jeśli chcę bezpiecznej, samotnej rozrywki, pasjans będzie wygodniejszy; jeśli wolę odczytywać zamiary drugiej osoby, ta gra ma wyraźniejszy sens.
Przy nauce pomaga jeszcze jedna mało oczywista zasada: nie zmieniam kilku rzeczy naraz. Gdy po porażce od razu przebuduję całą talię i zmienię sposób gry, trudno ustalić, co faktycznie zadziałało. Lepiej sprawdzić jedną korektę w kolejnych partiach, na przykład oszczędniejsze używanie kart albo cierpliwsze czekanie ze spasowaniem. Taki eksperyment daje konkretną lekcję, nawet jeśli wynik meczu nadal nie będzie po mojej myśli.
Gdy opis karty jest niejasny, zatrzymuję się i czytam go jeszcze raz, zamiast zgadywać na podstawie grafiki lub nazwy. To oszczędza frustracji, bo temat i ilustracja mogą sugerować zastosowanie, które nie pokrywa się z dokładnym efektem. Na telefonie warto też poświęcić chwilę na obejrzenie planszy przed ruchem: sprawdzam, co już leży po obu stronach i jaki cel faktycznie ma moje zagranie. Ten prosty rytuał zmniejsza liczbę pomyłek bardziej niż pochopne szukanie mocniejszej karty.
Przed pobraniem dobrze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy mam ochotę uczyć się przez obserwowanie przeciwnika, a nie tylko przez odblokowywanie kolejnych elementów. Bezpłatny dostęp ułatwia sprawdzenie tego bez podejmowania decyzji o zakupie. Jeśli po kilku partiach najbardziej pamiętam ciekawy wybór, który musiałem podjąć, to dobry znak. Jeżeli interesuje mnie wyłącznie nagroda po meczu, możliwe, że lepiej sprawdzi się prostsza karcianka.
Moja końcowa ocena jest pozytywna, ale nie bez zastrzeżeń. GWINT Wiedźmińska Gra Karciana potrafi dać dużą satysfakcję, gdy wygrana wynika z przewidzenia ruchu rywala, a nie tylko z posiadania mocniejszej karty. Trzeba jednak zaakceptować naukę przez porażki, czytanie opisów i fakt, że nie każda sesja będzie szybka.
Jeżeli chcesz zacząć, zainstaluj grę, przejdź spokojnie przez podstawy, a pierwsze mecze rozegraj bez presji na wynik. Skup się na jednym celu: zachowaniu lepszych opcji na dalszą część partii. Gdy ten nawyk wejdzie w krew, dopiero wtedy zaczniesz widzieć, dlaczego ta karcianka ma znacznie więcej głębi, niż sugeruje jej prosty format na ekranie telefonu.
Na koniec odpowiedziałbym sobie jeszcze na praktyczne pytanie: czy trzeba od razu inwestować dużo czasu, żeby sprawdzić, czy gra mi odpowiada? Nie. Wystarczy wejść z nastawieniem na naukę podstaw i nie traktować pierwszych wyników jako ostatecznego werdyktu. Do komfortowej gry potrzebna jest jednak chwila skupienia, więc uruchamiam ją wtedy, gdy mogę dokończyć partię bez ciągłego rozpraszania.
Jeśli zaś zastanawiam się, czy płatności są konieczne, moja rada pozostaje prosta: najpierw poznaj rytm rozgrywki, a dopiero później oceniaj, czy dodatkowe zakupy mają dla ciebie sens. Sam fakt, że gra jest darmowa, nie oznacza, że każdy element rozwija się bez żadnych wydatków, ale nie muszę kupować pod wpływem jednej przegranej. Najpierw warto ustalić, czy problemem jest brak doświadczenia, czy faktycznie chcę poszerzyć możliwości budowania talii.
GWINT polecam przede wszystkim komuś, kto lubi, gdy karta jest częścią planu, a nie tylko kolejnym sposobem na podbicie wyniku. Jeśli cenisz spokojne analizowanie ruchów i potrafisz zaakceptować, że czasem trzeba odpuścić rundę, znajdziesz tu angażującą karciankę na telefon. Jeśli wolisz szybkie, bezstresowe układanie kart bez rywalizacji, lepiej wybrać coś prostszego.
Zalety
- Wymaga planowania i nagradza znajomość kart oraz frakcji.
- Regularne wydarzenia urozmaicają rozgrywkę i oferują dodatkowe nagrody.
- Karty mają wyraziste ilustracje inspirowane uniwersum Wiedźmina.
- Mecze są stosunkowo krótkie, więc łatwo zagrać w wolnej chwili.
- System tworzenia kart pozwala uzupełniać kolekcję bez ciągłego kupowania pakietów.
Wady
- Początkujący mogą poczuć się przytłoczeni liczbą mechanik i kart.
- Balans między frakcjami może zmieniać się po aktualizacjach.
- Do rywalizacji na wysokim poziomie potrzebna jest regularna nauka mety.
- Niektóre animacje i efekty mogą obciążać starsze urządzenia.
- Rozgrywka sieciowa wymaga stabilnego połączenia z internetem.
Często zadawane pytania dotyczące GWINT Wiedźmińska Gra Karciana
Czym jest GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana?
GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana to strategiczna gra karciana osadzona w świecie Wiedźmina. Gracze budują własne talie, wybierają jedną z frakcji i rywalizują w pojedynkach wymagających planowania, blefowania oraz odpowiedniego zarządzania kartami. Każda rozgrywka składa się z maksymalnie trzech rund, a zwycięstwo zależy nie tylko od siły jednostek, lecz także od właściwego momentu zagrywania kart.
Czy GWINT jest darmowy i czy zawiera zakupy w aplikacji?
GWINT można pobrać i rozpocząć rozgrywkę bez opłat, jednak aplikacja zawiera opcjonalne zakupy w aplikacji. Mogą one dotyczyć między innymi kosmetycznych elementów, przepustek sezonowych, waluty lub dodatkowych możliwości związanych z kolekcjonowaniem kart. Zakupy nie są konieczne, aby poznać podstawy gry, ale osoby regularnie grające mogą chcieć szybciej rozwijać kolekcję lub korzystać z sezonowych ofert.
Czy do gry w GWINT potrzebne jest stałe połączenie z internetem?
Tak, GWINT jest przede wszystkim grą sieciową i do rozgrywania pojedynków z innymi użytkownikami wymagane jest stabilne połączenie z internetem. Aplikacja synchronizuje konto, kolekcję kart, postępy oraz wyniki meczów z serwerami. Z tego powodu nie jest to najlepszy wybór na całkowicie offline’ową rozgrywkę, a jakość połączenia może mieć wpływ na komfort zabawy i przebieg meczu.
Czy GWINT jest odpowiedni dla początkujących graczy?
Tak, choć na początku gra może wydawać się bardziej złożona niż typowe karcianki. Samouczek wyjaśnia podstawowe zasady, działanie rund i najważniejsze mechaniki, ale pełne zrozumienie synergii kart oraz możliwości poszczególnych frakcji wymaga kilku rozgrywek. Początkujący powinni zacząć od gotowych talii, wykonywać codzienne zadania i stopniowo poznawać różnice między stylami gry.
Jakie wymagania i funkcje warto sprawdzić przed pobraniem GWINTA?
Przed instalacją warto upewnić się, że urządzenie korzysta z obsługiwanej wersji systemu Android lub iOS i ma wystarczająco dużo wolnego miejsca, ponieważ gra może pobierać dodatkowe dane po pierwszym uruchomieniu. GWINT oferuje rozgrywki rankingowe, tryby sezonowe, kolekcjonowanie kart oraz możliwość rywalizacji online. Przydatne jest także konto gry, szczególnie jeśli planujesz korzystać z postępów na więcej niż jednym urządzeniu.
Przeczytaj o GWINT Wiedźmińska Gra Karciana w swoim języku
GWINT Wiedźmińska Gra Karciana
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu android_support@cdprojektred.com, odwiedź stronę https://www.playgwent.com lub zapoznaj się z jego https://www.playgwent.com/privacy.













